W oczekiwaniu na Twój dotyk
idę spać nieco później
nasłuchuję, czy w nocnej ciszy
przeminie pustka śledząca mnie cały dzień
nie przemija
i bez spowiedzi na Twej poduszce
zasypiam
kształty kolorowych myśli bez znaczenia
władają nocnymi zakamarkami snu
i czasami tylko przychodzi żal
że to już koniec
że to tylko sen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz