środa, 21 maja 2014

Zapach majowej nocy

Przywołuję pośrodku nocy
majowym zapachem wiedziony
w snach, które by trwać mogły
bez końca
Twe imię

żłobię w pościeli
co nieswojo bez ciepłego ciała
sama milczeniem prosi
palca opuszką pośród miękkich załamań

gdzie jeszcze lekką czuć nutę
i słodka woń
wtuliła się
w zakamarki nocnego szlaku

Przywołuję pośrodku nocy
Twe imię
niesiony na pograniczu
szeroko rozciągniętym
między jednym a drugim
oddechem
numerem mijanych ulic
i wierszem

Willard Metcalf, May Night

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz