Z rozwianymi włosami
gdyż pośpiech w naturze mej leży
pośród śpiewu ptaków
zatrzymuję się przy ławce
Słońce za najniższym drzewem
wskazuje zachód
i na zachód kieruję
me myśli
Spiszę kilka słów
niewysokim stylem
lecz napiszę z mocą
a gdy odczytasz te słowa
może kiedyś znowu
usiądziesz obok
Chciałbym, żebyś to widziała
zielonością hipnotyzująca zieleń
byś usłyszała te dźwięki
i by zapach wieczoru
zbliżył
Tu, gdzie bezruch krajobrazu
walczy z żyjącą naturą
- całe szczęście
że przewaga tej drugiej strony
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz