Gdy kiedyś uwiję gniazdo
to nie sam
i bez ich pomocy
Stary tapczan
co wiekiem dekady wyznacza
pośród
emalią gdzieniegdzie pomalowanych garnków
i komoda
taki znak
dziś wybitnie kwitnący
na dawnych przysięgach
powiedzianych wcześnie
zbyt
czy niekoniecznie
Kiedyś uwijemy
gdy pewność
co nigdy szczodrością nie grzeszy
złączonymi dłońmi
i policzkami da o sobie znać
gdy bez rozmów
nad pustym co od piwa stołem
bez żalu za minionym
i za obecnym czasem
Gdy uwiję gniazdo
to nie sam
i bez odcinania
co w rezerwie podobno ma zostać
lecz z uśmiechem porannego witania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz