Żeby pod pierzyną z liści
takiej doczekać wiosny
co barwnym przywita pąkiem
upstrzonym w pewności kolory
Tymczasem niech wiatr hula
lecz głów nam nie pourywa
gdy za dużo myśli
a usta pierzchną
Pod kwiecistą chustą
skrył się zapach i ciepło
jasna cera i pocałunek
i w tych kolorach
czerwonej jesieni
ust
chciałbym doczekać wiosny
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz