Na zimę czas jeszcze przyjdzie
gdy szeroko zasieje srebrną rdzę
i polne skuje strumienie
lecz na razie ciepłą wyciągam rękę
pod lekką kurtkę dotyk swój kieruję
i ramieniem zapamiętuję kształty
co ze spokojem zimniejszych dni
czekać pozwalają
Przyjdzie jeszcze czas na dni
co zamknięte długą nocą
zbliżyć ust nie pozwolą
lecz na razie nie szczędzę pocałunków
pod siwiejącym wierzby spojrzeniem
i zapamiętuję smak
słodyczy odsłoniętej skóry
na przyszłą porę roku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz