przychodzi zawsze na koniec dnia
przeciska się między zębami
w ostatnim oddechu
w milczeniu i w myślach
jakby się chciała pożegnać
ale jak na ironię
- przyszła się przywitać
gdy brak słów
i chłód
gdy brak objęcia
i się daje we znaki
w wyobraźni więc otwieram usta
i wypowiadam zdania
w samotność
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz